samotność

Autor: Ewa Bożena Kwiecień, Gatunek: Poezja, Dodano: 07 grudnia 2012, 18:10:39

kto pościel tak wychłodził
kto do poduszki kamieni nawtykał
kto ustom pocałunków zakazał
kto rękom dotyku zabronił
kto oczom obraz zniekształcił
kto sercu zwiednąć pozwolił

Komentarze (29)

  • zwiędnięte serce, kamienie w poduszce, pościel ( tym razem sucha ) pocałunki, dotyk - no kto, do tego tekstu to wszystko nawtykał?

  • Jak miło pana widzieć, Grzegorzu!
    Za okienko piękne dzięki:))

    Garściu,buziole!

  • ktokolwiek to nie był - był głupi i okrutny

    • A K
    • 07 grudnia 2012, 20:03:14

    Podoba mi się. Prosty i wymowny. Trochę w stylu ks. Twardowskiego.

  • Pani Alino - czy Pani sobie zdaje sprawę z tego, że krzywdzi Pani swoim komentarzem :
    a) autorkę tekstu "samotność".
    b) czytelników ks. Twardowskiego.
    c) ks Twardowskiego.

  • ja pierdolę, Łączyk, w komuniźmie była funkcja '' wielkiego planisty ''
    Proszę, nie wracajmy do tego :)

  • jaki tekst - taka kultura jego zwolenników :)

    • A K
    • 07 grudnia 2012, 20:36:11

    Panie Grzegorzu, nie sposób przeoczyć Pana konsekwencji w wyjaśniania światu, jakimi to gniotami są teksty autorki. Teraz atakuje Pan komentarze osób, którym jej wiersz się spodobał. Dobrej zabawy, beze mnie.

  • kultura przeciwników też ma tu niebagatelne znaczenie :)

  • Wiersz jest ładny. Prosty i wymowny, jak napisała Ala. Pytania, jakie zadaje się nawet nie do końca wiadomo komu. Losowi? Bogu? Samemu sobie? Pytania takie, na jakie pewnie nie usłyszy się odpowiedzi.
    Piosenka "Czerwonych Gitar dla Twojego uśmiechu, Ewo:)

  • Pani Alino - nie - to było tylko pytanie - czy jest Pani świadoma tego co robi - kolejny komentarz jest odpowiedzią - dla mnie wystarczającą.

    Panie Mariuszu - czy to ja posłużyłem się językiem, który określa pewien poziom ?

  • nieużywanie wulgaryzmów nie oznacza od razu kultury, szerokopojętej, sprzedajnej zdziry :)
    Ale fakt, nasze wyobrażenia odnośnie poziomów, się rozmijają.
    Ja jestem na niższym. W ogóle nie mam wyobrażeń, jeżeli chodzi o jakiekolwiek poziomy.

  • no tak, ma Pan rację - używanie (wulgaryzmów) jest oznaką kultury, zwłaszcza, jak się nie posiada innej argumentacji :)

  • Pani Alino,Małgosiu,Mariuszu, dziękuję za komentarz,czytanie i piosenkę.
    Pozdrawiam czytelników w okienkach!
    Miłego weekendu Państwu życzę!

  • zawsze wydawał mi się Pan fajnym facetem, ale nie potrafię zdzierżyć zacietrzewienia
    wiesz, Grzegorzu, że tak sobie możemy gadać do śmierci usr... ups... ( wulgaryzm, brak argumentacji, ja pierdziu )

  • zacietrzewienie ? - proszę spojrzeć na pierwszy Pana komentarz skierowany do mnie - chyba jeszcze różnimy się zdefiniowaniem słowa "zacietrzewienie" :)

  • A więc panie Mariuszu ja wiersz pani Ewy Bożeny Kwiecień uważam za obrazę poezji. Teraz pan może mnie obrzucić stekiem obraźliwych słow. Proszę bardzo.

  • zniekształcony obraz tak tak
    dopóki samotność ogranicza rzeczywiście widzenie jest subiektywne.

  • tak sobie myślę że to bardzo celne spostrzeżenie

    ;)

    pozdrawiam Ewo

  • zacietrzewienie jest procesem dłudotrwałym i precyzyjnym, niech Grzegorz nie udaje, termin nie odnosi się do jednej tylko wypowiedzi.

    Pani Wandy słowo szanuję, staram się tylko o zapytanie, w którym elemencie swoich wypowiedzi użyłem: '' steku obraźliwych słów ''?

    Już normalnie zdania wyrazić nie można, żeby nie urazić?

    Idę, czas się kończy :)

  • *długotrwałym

  • zły taki ktoś


    pościel wychłodził
    nawtykał do poduszki
    kamieni ustom zakazał
    pocałunków rękom
    zabronił dotyku oczom

    zniekształcił obraz
    i sercu zwiednąć pozwolił

  • Przepraszam.
    Ostatni:
    "i sercu pozwolił zwiędnąć"

  • poezjopolo

  • wszystko rzecz gustu,
    byle adwersarzom nie puszczały zwieracze!

  • Wiem jedno - poezja, niejedno ma imię i znaczenie. Na szczęście (bo nie ma jednego przepisu na… choćby uwiedzenie).

  • Aleksa,Jarku,Witoldzie,Wiesławie,cieszę się,że jesteście,dziękuję że byliście tu na chwilę!

    Pani Wandzie,szczególne podziękowania bo i wpis szczególnie "miły"!

  • Ja lubię steki, a zwłaszcza te krwiste,
    choć zagubiłem gdzieś figowy listek
    i świecę pałą - kiedy biją w dupę,
    jakoś się goi pod lirycznym strupem.

    Niech tkwią siepacze przy swoich powrozach,
    bo dla poezji obrazą jest proza.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się