noce żałobne /matkom i żonom poległych górników na "Wujku"-16 grudnia 1981 roku/

Autor: Ewa Bożena Kwiecień, Gatunek: Poezja, Dodano: 16 grudnia 2012, 04:45:26

kto wigilijny płatek chleba podzieli
kto na pasterce noc truchleje zaśpiewa
kto dzieci wolności  pracy nauczy
tak wierzyłam ufałam
świeta barbaro dlaczego on

kto ręce na włosach lekko położy
pod dotykiem każdy włos śpiewał
dlaczego przy mojej głowie nie leży twoja
ręce takie smutne przywykłe do pieszczot
twój oddech z moim już się nie miesza

znajoma zatroskana twarz księżyca
ślizgam się po zapłakanej poduszce
z twarzą przy oknie czekam  ust
a one tak daleko
tak bardzo daleko
zbielałe od mrozu i ździwienia

szyby od tęsknoty zaparowały
zasypiam i biegnę bez tchu
siny muslin dymu zasłania ścieżkę
pod bosymi stopami chrzęści mróz
przewracam się  jest zimno
coraz zimniej

chmury jak wtedy stoją niziutko
dźwięczą pomruki gromu
i znowu ta głucha seria z KAEMU
jęk i wycie czołgów mieszają się
na drzewie złowieszczy krzyk
WRONy

nie zdążyłam cię złapać
wyśliznęły mi się twoje ręce
powiększa się gorąca plama na koszuli
a my przytuleni do siebie 
cisi jak dwa wróble drżymy
twoje ręce w moich dłoniach  i twój szept
to już nie boli kochanie
już nie bo...

ktoś położył na śniegu czerwoną różę
ktoś żarliwie szeptał różaniec
ktoś przez łzy mówił bohater
grudniowe  requiem zanucił ptak
lecz to nie był twój głos

święta barbaro miej mnie w opiece
nie proszę o zapomnienie   to niemożliwe
lecz daj mi siłę wybaczyć  im

Komentarze (9)

  • EBK
    Przeczytałem.
    Będzie bez koment.

  • Ewo, przyjmuję w całości.
    Pozdrawiam.
    Elm

    PS
    Jeśli zdążysz popraw drobiazgi, literówki:
    * świeta - święta - pierwsza zwrotka
    * ździwienia - zdziwienia - trzecia zwrotka
    * muslin - muślin - czwarta zwrotka

    • . .
    • 16 grudnia 2012, 09:14:58


    To trudne przedsięwzięcie,trudny temat, empatia autorki heroiczna.
    Przeczytałam.
    Nie należy oceniać wiersza, lecz w tamten wieczór być obecny tam.

  • przeczytałem, i jeszcze.

  • niezwykle przejmujące

  • zdziwienia

  • Przepraszam - już pokazano literówki.
    Pozdrawiam z szacunkiem, Ewo.

  • Wszystkim Państwu dziękuję za wpisy,wspaniały odbiór,za okienka również!
    To miłe,że właśnie w tym dniu mogliście Państwo przez chwilę tu być.

    Za literówki serdecznie przepraszam,mimo iż wiele razy sprawdzałam,błędy się wkradły,może to ta wczesna pora,może to,że byłam naocznym świadkiem tamtych wydarzeń;łzy wzruszenia i żalu jeszcze dziś się pojawiają...

    Byłam w siódmym miesiącu ciąży,czekałam za bramą kopalni z innymi kobietami na wieści o naszych mężach.Był paskudny mróz,świstały kule,latały kamienie,wyły silniki czołgów,padały wulgaryzmy,wyzwiska...Tej pacyfikacji nigdy nie zapomnę,stąd ten wiersz w hołdzie i pamięci dla tych dzielnych kobiet!Nie wszystkie wróciły do domu ze swoimi mężczyznami,zabito dziewięciu górników,wielu zostało rannych.Na śniegu było tyle krwi i żal i ból i łzy...To była pora ubierania choinek,radości,prezentów z takim trudem zdobywanych,wspólnych Wigilii,Świąt...Nie we wszystkich domach była Wigilia,a jeżeli była to przy stole było tyle pustych miejsc...

  • Doczekałem się Ewo, chylę czoła

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się